Także u Rapnika szokująca notka ze zdjęciami żydowskich macewach, których użyto do budowy murków na Placu Kościuszki w Białymstoku. Antysemityzm i wandalizm tym gorszy, że wrósł na stałe w pejzaż miasta – przez 50 lat nikomu to nie przeszkadzało i teraz też nie przeszkadza… Ale to bardzo dobrze, że przykłady takiego bezhołowia są dokumentowane. Może to coś zmieni? Jako naród tak głęboko religijny, tradycyjny, wrażliwy na historię i niesprawiedliwość dziejową mamy dużo nonszalancji w traktowaniu pozostałości sakralnych po nieobecnych. Przypominają mi się święte oburzenie za zaniedbany cmentarz Orląt Lwowskich…
A z drugiej strony są i pewne zmiany: tablica pamiątkowa na szpitalu, przypominająca, że było tam gimnazjum hebrajskie.
wrzesień 27, 2008 o 12:27 pm |
Notatka która jest opisywana pochodzi z 17 maja 2007 i jest już nie aktualna. Murki już nie istnieją, a w tym miejsu powstał nowy plac miejski. Pozdrawiam.
wrzesień 27, 2008 o 3:25 pm |
Dziękuje za informację! To dobrze, że rozebrano te murki. Ale przez dziesiątki lat tem murek jednak tam stał. I dobrze, że Pan to udokumentował.
Pozdrawiam ciepło